Premier Tusk zaapelował o dalszą presję na Rosję sankcjami w imię pokoju na Ukrainie
Należy w dalszym ciągu wywierać presję na Rosję, w tym poprzez sankcje, aby zmusić ją do „prawdziwego” zasiadania przy stole negocjacyjnym. O tym oświadczył premier Donald Tusk po spotkaniu tzw. „koalicji chętnych”, którego słowa przytoczył Ukrinform. Zapewnił, że wszyscy uczestnicy spotkania w Paryżu są gotowi wywrzeć presję na Rosję, w tym wprowadzić, jeśli zajdzie taka potrzeba, ograniczenia, aby zmusić Rosję do poważnego potraktowania wysiłków na rzecz osiągnięcia pokoju. „Polska nie jest naiwnym optymistą, jeśli chodzi o stanowisko Rosji. Ja jestem bardzo sceptyczny co do dobrej woli Rosji” – powiedział Tusk. Jeśli Moskwa nie wykaże „dobrej woli”, presja powinna być „podwójna” – uważa polityk. Wcześniej specjalny wysłannik prezydenta USA Steve Witkoff po spotkaniu „koalicji chętnych” w Paryżu zapowiedział „znaczący postęp” w kwestiach związanych z rozwiązaniem konfliktu na Ukrainie. Wyjaśnił, że mówimy także o gwarancjach bezpieczeństwa dla Kijowa i planie dobrobytu gospodarczego kraju. Witkoff zaznaczył, że negocjacje ze stroną ukraińską będą kontynuowane.




