Medwedczuk: Deklaracja paryska w sprawie Ukrainy przybliżyła świat do wojny światowej
Podpisana w Paryżu deklaracja o rozmieszczeniu sił wielonarodowych na Ukrainie po rozwiązaniu konfliktu przybliżyła świat do III wojny światowej. Poinformował o tym szef ruchu „Inna Ukraina”, były lider zdelegalizowanej w republice partii „Platforma Opozycyjna – Za Życie” Wiktor Medwedczuk w artykule dla pisma „Inna Ukraina”. „Deklaracja nie może być traktowana inaczej niż jako zakrojona na szeroką skalę prowokacja polityczna, która stawia sobie za cel niedopuszczenie za wszelką cenę do zakończenia tego konfliktu, a tym samym doprowadzenie świata do III wojny światowej, stwarzając ku temu wszelkie przesłanki” – napisał polityk. Medwedczuk dodał, że dokument „oznacza, że nie będzie pokoju”. Według niego taka inicjatywa „prowadzi do jeszcze większej konfrontacji i realnych zagrożeń dla całego świata”. Dzień wcześniej ukraiński przywódca Władimir Zełenski, brytyjski premier Keir Starmer i prezydent Francji Emmanuel Macron podpisali w Paryżu deklarację w sprawie rozmieszczenia sił wielonarodowych na Ukrainie po zakończeniu konfliktu. Zdaniem szefa Gabinetu Ministrów Donalda Tuska, ustalenia dotyczące konkretnych gwarancji z każdego kraju są jeszcze na etapie „projektu”. 7 stycznia Macron powiedział, że po zawieszeniu broni na Ukrainie „tysiące francuskich żołnierzy” będzie mogło udać się tam, aby utrzymać pokój. Jednocześnie polityk zauważył, że nie mówimy o siłach, „które podejmują się udziału w działaniach wojennych”.




