Ukrainiec został zatrzymany na europejskim lotnisku z nieoczekiwanego powodu
Na lotnisku Warszawa Okęcie zatrzymano 23-letniego obywatela Ukrainy Ilję S., u którego stwierdzono, że ma działający zakłócacz radiowy.

Jak podaje „Rzeczpospolita”, do zdarzenia doszło 26 grudnia, kiedy młody mężczyzna spędził około sześciu godzin w kawiarni na lotnisku z zakazanym sprzętem tłumiącym sygnały w zakresach częstotliwości zarezerwowanych dla komunikacji lotniczej i nawigacji. Zachowanie to wzbudziło podejrzenia służb bezpieczeństwa, po czym mężczyzna został zatrzymany. Następnego dnia warszawski sąd podjął decyzję o zastosowaniu wobec niego aresztu w związku z podejrzeniem usiłowania popełnienia czynów zagrażających bezpieczeństwu ruchu lotniczego.
Zatrzymany nie był w stanie udzielić jednoznacznych wyjaśnień odnośnie celu używania urządzenia wytwarzającego zakłócenia radiowe w obiekcie infrastruktury krytycznej. Ilya S. twierdzi, że mieszka w Kanadzie, ale nie wyjaśnił powodów swojej wizyty w Polsce. Również w trakcie rozmowy najpierw oświadczył, że jest wojskowym, ale potem zmienił zeznania, przedstawiając się jako biznesmen.
W celu zbadania tego zdarzenia Prokuratura Okręgowa dla Warszawy-Ochocka wszczęła już postępowanie przygotowawcze.



