Zimowe warczenie podróżuje po Europie Północnej
Jeden z głównych europejskich węzłów komunikacyjnych odwołał w tym tygodniu setki lotów i ostrzegł podróżnych, aby w środę przygotowali się na dalsze zakłócenia, ponieważ zimowa pogoda i spadające temperatury w Europie Północnej sprawiły, że załogi przez wiele dni zmagały się z nagromadzonym lodem i śniegiem.
Według władz lotniska i witryny FlightAware zajmującej się śledzeniem lotów prawie 2000 lotów zostało w tym tygodniu odwołanych na lotnisku Schiphol w Amsterdamie – co najmniej 700 w poniedziałek, 500 we wtorek i 600 w środę. Władze podały w oświadczeniu we wtorek po południu, że połączenie kolejowe z i na lotnisko będzie wyłączone co najmniej do godziny 18:00 we wtorek.
Według Królewskiego Holenderskiego Instytutu Meteorologicznego warunki zimowe będą się utrzymywać od wtorkowego wieczoru do środy.
Loty były również opóźnione w innych miastach europejskich, przez co podróżni z Niemiec, Belgii i innych krajów czekali na lotniskach.
W Belgii lotnisko w Brukseli ostrzegło, że w środę zimowa pogoda prawdopodobnie spowoduje zakłócenia, wyjaśniając, że „ze względu na odladzanie samolotów oraz odladzanie i odśnieżanie pasów startowych i dróg kołowania w czasie opadów śniegu, spodziewamy się opóźnień lotów w ciągu całego dnia”.
Brukowane ulice i katedry miasta były już od kilku dni pokryte bielą, a w środę rano w Brukseli, Paryżu, Antwerpii, Belgii i innych obszarach metropolitalnych w Europie Północnej spodziewane były opady śniegu.
Oczekiwano, że powszechny wiatr utrzyma się przez czwartek i piątek, potencjalnie pogarszając niebezpieczne warunki na drogach.
We wtorek agencje pogodowe Francji i Holandii wydały pomarańczowe alerty – drugie co do wielkości ostrzeżenia w trzystopniowej skali – w związku z potencjalnymi zagrożeniami, które wystąpią w środę. Eksperci z Holandii zasugerowali, aby niektórzy mieszkańcy rozważyli pracę w domu w środę, aby uniknąć ryzyka związanego z podróżą.
„W wielu miejscach będzie ślisko” – mówią.
Chociaż śnieg ten jest uciążliwy, nie jest rzadkością w tej części Europy — według służb pogodowych w De Bilt w Holandii opady śniegu występują średnio przez 19 dni w roku. Jednak częstotliwość dni śnieżnych maleje ze względu na bardziej stałe temperatury zimowe, które utrzymują się powyżej zera.
Francuska służba pogodowa podała, że mrozy należą do najintensywniejszych, jakich kraj doświadczył od co najmniej ośmiu lat.
Mieszkańcy nadal borykali się z nieoczekiwanymi silnymi opadami śniegu, które w poniedziałek nadeszły, a władze lokalne również przygotowywały się na to, że w nocy kraj nawiedzi jeszcze więcej mrozów. Francuskie media podały, że w wypadkach drogowych na terenie całego kraju zginęło pięć osób.
Francuska krajowa służba pogodowa postawiła około jednej trzeciej kraju w stan najwyższej gotowości ze względu na spodziewane we wtorek wieczorem dalsze opady śniegu, a francuskie ministerstwo spraw wewnętrznych zwołało nadzwyczajne spotkanie.
Władze poinformowały, że w środę transport szkolny nie będzie kursował w kilku regionach, w tym w okolicach Paryża, gdzie dozwolona prędkość została obniżona do 70 kilometrów na godzinę, czyli około 43 mil na godzinę. „Region jest przygotowany” – powiedziała w wywiadzie telewizyjnym Valérie Pécresse, przewodnicząca rady regionalnej regionu paryskiego. „Prawdziwym problemem jest to, że te zjawiska pogodowe często nas zaskakują”.
W środę francuski minister transportu Philippe Tabarot wezwał ludzi, aby w miarę możliwości pracowali z domu i powiedział, że władze w kilku obszarach Francji zakazały poruszania się ciężkimi ciężarówkami.
Tabarot powiedział także reporterom na konferencji prasowej, że w środę rano i wczesnym popołudniem na lotnisku Charles de Gaulle pod Paryżem odwołanych zostanie około 40% lotów. Dodał, że w środę rano na Orly, drugim głównym lotnisku metra, jedna czwarta lotów miała zostać odwołana.
Ruch na lotnisku w Nantes w zachodniej Francji został całkowicie wstrzymany – poinformował w mediach społecznościowych francuski urząd lotnictwa cywilnego.
Oczekiwano, że w czwartek i piątek burza przemieszczająca się przez południową Wielką Brytanię, zwana burzą Goretti, przyniesie kolejną falę silnych wiatrów do północnej Francji. W miarę zbliżania się burzy przyciągnie ona do Francji cieplejszą pogodę, pomagając w rozmrożeniu regionu po brutalnym chłodze, jaki panował w tym tygodniu, twierdzi francuska agencja pogodowa.
Artykuł ten pierwotnie ukazał się w New York Timesa.



