Szwajcarski bar objęty śmiertelnym pożarem nie przeszedł kontroli bezpieczeństwa przez sześć lat

Burmistrz ośrodka narciarskiego Crans-Montana poinformował we wtorek, że od 2019 roku szwajcarski bar, w którym w pożarze zginęło 40 osób, nie był poddawany corocznym kontrolom bezpieczeństwa od 2019 roku.
Władze szwajcarskie szukają wyjaśnień w związku z pożarem, który 1 stycznia nad ranem wybuchł w barze „Le Constellation”. Większość ofiar stanowili nastolatkowie.
„Jest nam niezmiernie przykro. Nic nie wskazywało na to, że kontrole nie zostały przeprowadzone” – powiedział dziennikarzom burmistrz Crans-Montana Nicolas Feraud, dodając, że bary w mieście mają przeprowadzać takie kontrole co roku.
Prokuratorzy twierdzą, że pożar prawdopodobnie powstał od iskrzących świec, które zapaliły sufit w piwnicy baru, pokryty pianką służącą do wygłuszenia.
ZAKAZ ŚWIEC ISKROWYCH
Feraud powiedział, że ostatnia kontrola „Le Constellation” przeszła w 2019 r. Dźwiękoszczelna pianka na suficie została wówczas uznana za akceptowalną, a ze względu na rozmiar baru nie był wymagany alarm przeciwpożarowy.
„Nigdy nie było żadnych kontroli tej pianki dźwiękochłonnej. Nasi agenci ochrony nie uznali tego za konieczne” – powiedział Feraud.
Powiedział, że prawo nie zobowiązuje władz do sprawdzania takich materiałów, ale „sądy będą musiały mimo wszystko ustalić, czy należało to zrobić”.
Władze prowadzą dochodzenie w sprawie dwóch osób, które kierowały barem pod zarzutem popełnienia przestępstw, w tym zabójstwa przez zaniedbanie. W niedzielę policja stwierdziła, że okoliczności nie uzasadniają obecnie aresztowania ich i nie widzą ryzyka ucieczki.
Feraud powiedział, że władze zamknęły inny lokal prowadzony przez tę parę, a świece musujące, które prawdopodobnie wywołały pożar, zostały obecnie zakazane w obiektach w mieście.
DWA WYJŚCIA
Oprócz 40 ofiar śmiertelnych co najmniej 116 osób zostało rannych. Duża liczba ofiar doprowadziła do pytań, czy bar był przepełniony.
Feraud powiedział, że jego maksymalna pojemność wynosi 200 osób, a wyjścia awaryjne zostały zaprojektowane tak, aby pomieścić 100 osób na każdym z dwóch poziomów. Powiedział, że nie wie, czy tej nocy wyjście na parter było sprawne i że śledczy to ustalą.
Władze podały, że w latach 2016 i 2018 w barze przeprowadzono również kontrole. Wcześniej budynek, w którym się mieści, znajdował się w innej gminie, powiedział Feraud, wskazując na utworzenie Crans-Montana w 2017 r. w wyniku połączenia czterech gmin.



