W Hiszpanii zderzyły się dwa pociągi dużych prędkości, zginęło 21 osób
W niedzielę w południowej Hiszpanii szybki pociąg wykoleił się i uderzył w inny nadjeżdżający pociąg, spychając drugi pociąg z torów i zjeżdżając z nasypu w wyniku kolizji, w wyniku której zginęło co najmniej 21 osób – podało hiszpańskie ministerstwo spraw wewnętrznych.
Do wypadku doszło w pobliżu Adamuz w prowincji Kordoba, około 360 km (223 mil) na południe od stolicy Madrytu.
Z 75 hospitalizowanych osób 15 jest w poważnym stanie, powiedziała dziennikarzom szefowa regionalnego rządu Andaluzji Juanma Moreno.
Powiedział, że liczba ofiar śmiertelnych prawdopodobnie przekroczy 20 i ostrzegł, że do świtu liczba ta może wzrosnąć.
„Siła wypadku była bardzo duża… prawdopodobnie znajdziemy (więcej) ciał” – powiedział Moreno, dodając, że do usunięcia metalowych elementów wraków pociągów i zlokalizowania nowych ofiar potrzebne będą ciężkie maszyny.
Na nagraniu z miejsca zdarzenia udostępnionym w mediach społecznościowych widać, jak w świetle reflektorów ratownicy wyciągają pasażerów z pokręconych wagonów leżących na boku. Część pasażerów wydostała się przez rozbite okna, innych przewieziono na noszach.
Gazeta „El Pais” podała, że wśród ofiar śmiertelnych jest 27-letni kierowca pociągu z Madrytu do Huelvy, który został uderzony.
W obu pociągach znajdowało się około 400 pasażerów, w większości Hiszpanie podróżujący po weekendzie do i z Madrytu. Nie było jasne, ilu turystów może znajdować się na pokładzie, ponieważ styczeń nie jest w Hiszpanii sezonem wakacyjnym.
„Jest wielu rannych. Nadal drżę” – powiedziała El Pais 33-letnia Maria San José, pasażerka szybkiego pociągu z Malagi do Madrytu, który jako pierwszy się wykoleił.
Nieznany pasażer drugiego pociągu powiedział nadawcy publicznemu TVE: „Ludzie krzyczeli, ich torby spadły z półek. Do Huelvy jechałem czwartym, na szczęście ostatnim wagonem”.
Jak podaje El Pais, drugi pociąg, jadący do Huelvy i obsługiwany przez finansowaną przez państwo firmę Renfe, w momencie uderzenia jechał z prędkością około 200 km na godzinę.
Nie było jasne, z jaką prędkością jechał pierwszy pociąg w chwili wykolejenia.
Przyczyna katastrofy nie jest jeszcze znana, powiedział dziennikarzom hiszpański minister transportu Oscar Puente na konferencji prasowej na stacji Atocha w Madrycie, dodając, że „naprawdę dziwne” jest to, że do wykolejenia doszło na prostym odcinku toru. Dodał, że w maju odnowiono ten odcinek toru.
„Dzisiejsza noc jest nocą głębokiego bólu dla naszego kraju” – powiedział w programie X hiszpański premier Pedro Sanchez. Król i królowa Hiszpanii z niepokojem śledzili rozwój wydarzeń, powiedział rzecznik.
„LUDZIE WCIĄŻ Uwięzieni”

Jak podały władze, do wypadku doszło o godzinie 19:45 (18:45 GMT), około 10 minut po tym, jak pociąg Iryo opuścił Kordobę w kierunku Madrytu.
„Pociąg Iryo 6189 Malaga (do Madrytu) wykoleił się z torów w Adamuz, uderzając w sąsiedni tor. Pociąg (Madryt) do Huelva, który jechał po sąsiednim torze, również się wykoleił” – poinformował w poście w mediach społecznościowych Adif, który zarządza siecią kolejową.
Puente powiedziała, że większość zabitych i rannych znajdowała się w dwóch pierwszych wagonach drugiego pociągu, Renfe Alvia, który wykoleił się w wyniku uderzenia i spadł z nasypu kolejowego. W pierwszym wagonie znajdowało się 37 osób, w drugim 16 – dodał.
Pociąg obsługiwany przez Iryo jadący z Malagi do Madrytu wykoleił się, uderzając w pociąg Renfe jadący z Madrytu do Huelvy, w wyniku czego zjechał z nasypu kolejowego.
Pociąg Iryo miał na pokładzie ponad 300 pasażerów, a pociąg Renfe około 100.
Paco Carmona, komendant straży pożarnej w Kordobie, powiedział TVE, że chociaż Iryo ewakuowano w ciągu kilku godzin od wypadku, wagony Renfe zostały poważnie uszkodzone, a ich siedzenia były poskręcane i miały poskręcany metal.
„Nadal są uwięzieni ludzie. Operacja koncentruje się na wydostaniu ludzi z bardzo wąskich obszarów” – powiedział. „Musimy usunąć ciała, aby dotrzeć do kogokolwiek, kto jeszcze żyje. Okazuje się, że jest to skomplikowane zadanie.”
PRZERAŻAJĄCA SCENA
Burmistrz Adamuz, Rafael Moreno, powiedział El Pais, że był jedną z pierwszych osób, które wraz z lokalną policją dotarły na miejsce katastrofy i kilka metrów od miejsca wypadku zobaczył coś, co uważał za mocno poranione ciało.
„Scena jest przerażająca” – powiedział. „Nie sądzę, żeby szli tą samą drogą, ale nie jest jasne. Teraz burmistrzowie i mieszkańcy okolicy skupiają się na pomocy pasażerom.”
Lokalna telewizja pokazała ośrodek przyjęć zorganizowany dla pasażerów w Adamuz, mieście liczącym 5000 mieszkańców, a miejscowi przynieśli żywność i koce, gdy temperatura w nocy oscylowała wokół 42 stopni Fahrenheita (6 stopni Celsjusza).
Zapłakani pasażerowie wysiadający z autobusu rozmawiali krótko z lokalną prasą, po czym zostali wprowadzeni do środka.
Salvador Jimenez, dziennikarz TVE, który był na pokładzie pociągu Iryo, udostępnił zdjęcia przedstawiające przód tylnego wagonu tego pociągu leżący na boku i ewakuowani pasażerowie siedzą na odwróconym boku.
Iryo to prywatny operator kolejowy, którego większościowym właścicielem jest włoska grupa kolejowa kontrolowana przez państwo Ferrovie dello Stato. Rzecznik Ferrovie dello Stato powiedział, że brał udział pociąg Freccia 1000, który jechał między Malagą a Madrytem.
Firma stwierdziła w oświadczeniu, że głęboko żałuje tego, co się stało, i uruchomiła wszystkie protokoły awaryjne, aby ściśle współpracować z odpowiednimi władzami.
Renfe stwierdziła, że wykolejenie jej pociągu było spowodowane wykolejeniem się pociągu Iryo na jego torze, i dodała, że służby ratunkowe nadal odzyskują pasażerów.
Renfe powiedziało, że jej prezydent jedzie na miejsce katastrofy i że stara się wesprzeć pasażerów i ich rodziny. Adif zawiesił wszystkie połączenia kolejowe między Madrytem a Andaluzją.



